sobota, 22 września 2012

Myles, Myles, Myles, Myles.. Slash!


Dalej zły humor. Ale to chyba ta pieprzona jesienna aura. Dzisiaj wiatr rozwiewa włosy, burzy koncepcję  ładu. Zapinam się pod szyję, bo wiatr mi zamrozi krew. Mam dość takich wariacji. Chcę poczuć ' good vibrations' . A na razie wszystko w czarnych barwach. Niech ktoś da mi kredki, chcę go wreszcie pokolorować i zapełnić pustkę czymś pozytywnym. Ale czego mogę się teraz pozytywnego spodziewać? zero przyjaciół, nie mogę wyjść z domu bo mamuśka na głową pierdzieli o nauce. Czasem chcę iść na spacer- żeby niespokojny wiatr przesiąkł mnie do szpiku kości. Żeby wrócić do domu spokojniejszą i mieć ochotę do nauki. Jak nogi odmawiają posłuszeństwa to jest muzyka. Mój Slash i Myles. Znalazłam fajny tekst dzisiaj, ten kto go wymyślał musi być bardzo twórczy!




'' Opuszkiem wska­zujące­go pal­ca, prze­jechał li­nię jej ideal­nej ta­lii. Do­tykał... de­likat­nie, jak gdy­by bał się, że skrzyw­dzi ją tym niewin­nym ges­tem. Dos­tra­jał... wed­le swych wyos­trzo­nych zmysłów, ja­kie wzbudzała w nim na sam wi­dok. - Piękna - po­myślał, poczym chciał ją mieć już te­raz, by ra­zem mog­li unieść się w dzi­kiej ek­sta­zie wśród ty­siąca jęków. Była je­go je­dyną kochanką, po­wier­nicą wszel­kich sek­retów, przy­jaciółką z którą spędzał każdą wolną chwilę. - I tyl­ko ty mnie jeszcze nie zdradziłaś - szepnął cicho, szar­piąc stru­nami swej gi­tary.  ''










hmmm. to zdjęcie z nagrywania Apocalyptic Love!












 '' A ty weź do ręki mikrofon. Uśmiechnij się do tłumu, lub do siebie samego w lustrze. Uwierz w siebie i wyśpiewaj co chcesz. Może to być najprostsza piosenka na świecie. Nie musisz od razu śpiewać jak gwiazda. Ważne że robisz to dla siebie, że to kochasz!  Ale jeśli nie masz głosu zostaje Ci tylko lustro. Kup je sobie. Ładnego głosu i tłumu nie kupisz.''


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz