
Dalej zły humor. Ale to chyba ta pieprzona jesienna aura. Dzisiaj wiatr rozwiewa włosy, burzy koncepcję ładu. Zapinam się pod szyję, bo wiatr mi zamrozi krew. Mam dość takich wariacji. Chcę poczuć ' good vibrations' . A na razie wszystko w czarnych barwach. Niech ktoś da mi kredki, chcę go wreszcie pokolorować i zapełnić pustkę czymś pozytywnym. Ale czego mogę się teraz pozytywnego spodziewać? zero przyjaciół, nie mogę wyjść z domu bo mamuśka na głową pierdzieli o nauce. Czasem chcę iść na spacer- żeby niespokojny wiatr przesiąkł mnie do szpiku kości. Żeby wrócić do domu spokojniejszą i mieć ochotę do nauki. Jak nogi odmawiają posłuszeństwa to jest muzyka. Mój Slash i Myles. Znalazłam fajny tekst dzisiaj, ten kto go wymyślał musi być bardzo twórczy!
'' Opuszkiem wskazującego palca, przejechał linię jej idealnej talii. Dotykał... delikatnie, jak gdyby bał się, że skrzywdzi ją tym niewinnym gestem. Dostrajał... wedle swych wyostrzonych zmysłów, jakie wzbudzała w nim na sam widok. - Piękna - pomyślał, poczym chciał ją mieć już teraz, by razem mogli unieść się w dzikiej ekstazie wśród tysiąca jęków. Była jego jedyną kochanką, powiernicą wszelkich sekretów, przyjaciółką z którą spędzał każdą wolną chwilę. - I tylko ty mnie jeszcze nie zdradziłaś - szepnął cicho, szarpiąc strunami swej gitary. ''




![]() |
| hmmm. to zdjęcie z nagrywania Apocalyptic Love! |
'' A ty weź do ręki mikrofon. Uśmiechnij się do tłumu, lub do siebie samego w lustrze. Uwierz w siebie i wyśpiewaj co chcesz. Może to być najprostsza piosenka na świecie. Nie musisz od razu śpiewać jak gwiazda. Ważne że robisz to dla siebie, że to kochasz! Ale jeśli nie masz głosu zostaje Ci tylko lustro. Kup je sobie. Ładnego głosu i tłumu nie kupisz.''








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz