Mam ochotę na fajkę. Na całą paczkę czerwonych Malboro. Nie że lans, bo to tamto, owamto. Po prostu czasem jak mam czas melancholijny to lubię sobie zapalić. Rzadko, sporadycznie. Lansu ni ma. Brakuje mi kogoś komu mogłabym w każdej chwili napisać że coś jest źle i dostać odpowiedź inną niż 'nie umiem Ci pomóc' , 'nie mam czasu'. Kurde:/ A wokół ludzie których nie ogarniam, nie lubię i mam ich dość. Nie mówię o moich lekarzach :3 . Biolchemiści.. Mówię o ludziach którzy mijając mnie nie umieją mi się popatrzeć w oczy tylko mierzą moje buty albo mnie całą. Bo w dzisiejszym świecie nie da się koło kogoś innego przejść. Trzeba zmierzyć. Wtedy się jest fajnym. LUDZIE, OGAR!
Rozpiernicza mi system. Zwarcie kabli. Jeszcze tydzień i urodziny. Nie mogę nawet zrobić czegoś dla znajomych, rodzice w domu :( Do dupky. Upiekę sobie wymyśliłam tort w kształcie pupy :3
Rodzice mogliby czytać w myślach i zapodać koszulką albo jakąś książką. SOAD? Metallica? Ozzy? Nie, tacy nie są żeby wpaść na taki prezent ;__;

Najarana Anka. Tak, nic nie czaję. Po ściągnięciu gisu mam do przepisania masę zeszytów, notatek. Nie wiem kiedy są jakie sprawdziany, wiem jedynie że w tym tygodniu 4 ;O Jakaś patologia. No w końcu LO :/ Co będzie dalej. Jakaś lipa :D
I just want you...
I gotta dance all night long,
And rock into the room,
She likes sugar, and I like honey too,
We gonna rock it,
Ain’t gonna mess around with you,
She digs rock ‘n’ roll,
She likes rock ‘n’ roll,
You want rock ‘n’ roll,
I need rock ‘n’ roll,
Everyday, and through the night








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz