Ja piepsze! Niektóre dziewczyny mnie rozwalają.. Piszą na swoim blogu jaka to ja jestem wkurzająca i że mi ktoś tam pojechał.. Hahahahahahahahahahahahaha.. mogłabym jeszcze pół tego posta pokazać jak się z niej śmieję ale może to sprostuję..Laska pisze na blogu " w szkole spoko tylko ta wkurzająca Anka. Ale wczoraj jej **** pojechał" . ŻAŁOSNE! i jeszcze dopisek "normalnie tak do niej nie mówię , ale nie będę na necie nazwiskami jechać"I ona mi mówi że JA jestem dziecinna, a dziecinne (co najmniej) to jest niby oczernianie kogoś na blogu.. Bo myśli że jak jej nienawidzę to nie będę patrzeć na jej bloga. A właśnie po to patrzę , żeby takie sobie notki wychwycić.. Póściła sobie plotę że mi sie podoba jakiś tam skejcik <lol2> . Nie wiem czy nie ma własnego życia czy jest tak nudne, że tworzy takie ploty. Tym bardziej żę od jakiś 3 miesięcy mi się inny chłopak podoba -.- No ale są ludzie i są parapety. Kolejny przykład to jakieś idiotki ze szkoły mojej kuzynki.. Wyzywają ją od szmat nawet jej nie znając i podejrzewam że nawet zbytnio nie wiedzą jak się nazywa.. Brak mi słów na takie osoby, nie wiedzą o człowieku nic a tyle rzeczy na niego wymyśla. Wiem że to już kiedyś pisałam ale napisze jeszcze raz bo kurde niefajne to jest. Dziewczyny obrabiają sobie nawzajem tyłki, bo myślą że będą miały + 100 do zajebistości. Nie czaje tego i nigdy nie będę czaić. Bo chore jest według mnie jak się takie zejdą i nic nie robią tylko obgadują. Kopniec lepiej na dziś bo mnie zaczyna rozrywać..
Makin' love
Cheap heartbreaker, broken backed,
Nasty ballbreaker, stay out of my bed, outta my head
If it's lovin' you,
I'm better off dead
Ale mnie dawno nie było. Kurka.. Ale może wykminię coś dłuższego. Przede wszystkim nie było mnie tak długo bo mam szlaban! Tak.. W wieku 16 lat dostaję szlabany. Osobiście uważam że to żałosne, a nawet bardzo ale powiedziawszy to mojej mamie usłyszałam ' a co na Ciebie działa, skoro nie szlabany?!' . Poszło o to że we wtorek poszłam na wagary (pierwszy raz w życiu) i oczywiście opiepsz po całej linii, że to trzecia klasa, że spadłam z ocenami itd. I moją karą jest to że tylko w weekendy mogę komputer a do egzaminów (ponad miesiąc!!) nie mogę się z nikim w weekendy widywać. Jak dla mnie ten komputer przeboleję , ale te zakazy spotykania się ze znajomymi ;( masakra..Do południa w sobotę robiłam wszystko co mogłam (mycie okien , odkurzanie itd) w domu ,żeby mi mama pozwoliła wyjść popołudniu, ale nie! skądże.. Niedziela niby nauka, ale nawet się skupić nie mogę. Tyle myśli naraz w głowie, o przyjaźni mojej dalszej-co z tego będzie(o ile przetrwa), o chłopakach, znajomych.. No i o tym że wszyscy oprócz dziadka, w domu mówią tak o mojej przyszłości jakbym miała iść do zawodówki a potem rowy kopać! Jedyny dziadek wierzy w to co chcę robić i że mi się uda z liceum a potem studiami. Ok, koniec smętów ;D. W środę byliśmy w liceum i powiem że extra! Takie fajne korytarze, nie to co u nas tak pusto, jak w czwartek miałam iść do szkoły to normalnie miałam ochotę wejść do liceum. Nie mogę się doczekać aż tam będę chodzić! O ile mnie przyjmą, bo dzisiaj stwierdziłam że z biologi powinna być piąteczka, ale z chemii mi nie da czwórki. Ale będę walczyć do upadłego o biol-chem i jak nie tu to złoże papierki gdzie indziej. Choćbym miała dojeżdżać na drugi koniec polski. W ten weekend jak tak sama siedziałam cały czas w domu poczułam, że choćbym miała siedzieć cały czas nad książkami i chodzić na korki z chemii to muszę ogarnąć dupe i spełnić marzenie. A na studia medyczne jak sie nie dostane to pójde na jakąś byle pielęgniarkę, bylebym miała styczność ze szpitalem! Na dzisiaj może już skończę, nie mam weny . Zły humor źle oddziałowuje na jakość postów. Może napiszę coś w tygodniu, a jak nie to do zobaczenia w przyszłą sobotę! ;(
' You can find it all inside
No need to wrestle with your pride No you ain't losin' your mind
You're just in the garden They can lead you to yourself
Or you can throw it on the shelf
But you know you can look inside
For the garden..'
Nutka na poprawienie złego humoru bycia bez przyjaciół.
Dawno nie pisałam bo nie miałam dostępu do internetu. Na dole się wieszał, na górze brat.. Ale nieważne. Dzisiaj sobie o wiośnie posmęcę ;P Choć momentami sama nie wiem czy to wiosna czy jakieś mini lato czasem. Ostatnio 21 stopni :) Ostatnio powiało optymizmem. Coraz częściej wierzę że wszystko się (jakoś) ułoży i nie będzie wiecznego narzekania jak to jest do dupy i nic się nie układa. Myślę że to zasługa moich znajomych i przyjaciół , gdyby nie oni to już dawno siedziałabym w kaftanie bezpieczeństwa w wariatkowie.W piątek w złym nastroju poszłam na samotny spacer z słuchawkami i lekiem na depresję pod nazwą 'Rock n' Roll'. Ale humor poprawiły mi dwie przyjaciółki, bez których umarłabym w szkole. Nikt nie umie mi tak poprawić nastroju jak one. W sobotę wiosenna sesja, ale myślę że pogoda lepsza niz niejeden letni dzień . Owoce sesji pokaże pod postem , mam nadzieję że się spodobają. Czasami myślę, że nie powinnam się brać za sesję bo mam ułomną twarz ;D Ale zdjęcia to czasem dla mnie odskocznia od nudnego popołudnia, bo wolę iść z koleżankami na sesje niż siedzieć w domu i się użalać na żywotem mym. Ale czasem nawet na zdjęcia nie mam ochoty i wpadam w wir smutku, rozczarowań i goryczy wspomnień. Te ostatnie zżerają mój mózg do głębi, bo pamiętam rzeczy których nie chcę i nie mam siły pamiętać :/ Ok. Koniec na dziś wywodu bo zaraz zacznę gadać za dużo. Jeszcze zdjęcia i dobranoc. Idę się uczyć!
Lewa rączka swędziała! Oby był przypływ gotówki. Tyle rzeczy bym chciała kupić.. Pierścionki, naszyjniki, koszulki, trampki. Ale jak mam takie małe kieszonkowe (lepiej nie będę mówić publicznie-śmiech na sali) , to nic kompletnie nie idzie kupić. Za wszystko muszę oddawać mamie jak mi kupi. No może nie za wszystko ale np. ostatnio kupiła mi perfumy bo ją prosiłam, to muszę oczywiście oddać. Chciałabym we wakacje iść do pracy, co prawda miałam już w te wakacje pracować , ale nic nie znalazłam. Jak była fajna praca to mnie nie wezmą bo za młoda! Czemu w Polsce nie jest tak jak na przykład w Stanach, że młodzi ludzie idą do szkoły, a potem lecą do pracy w sklepie, w restauracji. Albo taki mój brat który sobie w dzień kobiet 100 zł zarobił , bo kwiaty rozdawał w galerii handlowej! No patologia.. W te wakacje będę bardziej szukać! Po prostu muszę gdzieś pracować. Raz że kasa do przodu a dwa że całe dnie nie będę w domu siedzieć . Pieniądze szczęścia może i nie dają , ale potrzebne są. I czasem uszczęśliwiają bo można kupić coś fajnego. O!
Już dawno, dawno, dawno po Walentynkach a ja i wszystkie moje koleżanki rozmyślają o miłości .. Osobiście, po moich 'doświadczeniach' nastoletnich lat uważam że w 21 wieku ludzie nie są ze sobą z prawdziwej miłości tylko z byle uczucia, chęci sprzątnięcia koleżance kolesia sprzed nosa czy po prostu żeby zaszpanować :/ Nie mówię że wszyscy tak mają.. no ale przyznać trzeba że sporo osób tak robi. A chyba by było najlepiej jakbyśmy od razu widzieli kto będzie naszym mężem lub jakąś BIG LOVE! No byłoby prościej - mniej złamanych serc, zero smutku i marnowania się dla jakiś nic nie wartych kolesi którzy zerwą bo znajdą sobie laske z większymi cyckami -.- Cała prawda o facetach.. Znam tylko jednego chłopaka który mnie najpierw poznał pod względem charakteru a potem patrzył na wygląd. No ale to jednak nie był koleś dla mnie więc dalej status 'wolna'. Kiedyś sobie kogoś znajdę, narazie powoli zaczyna mi być dobrze jako singielka, na siłe szukać nie będę.
Jeszcze moja na chwilę obecną ulubiona piosenka :)
' Don't want no conversation I need sweet sensation
And all I want to do
Is make a meal out of you' ♥.♥
Obież sobie cel w życiu i bij przed siebie! I nie przejmuj się
przeciwnościami losu albo zdaniem innych. Liczy się Twój własny wybór i
decyzja. Ale odwrotu nie ma i z drugiej strony trzeba przysiąść i się
dobrze zastanowić :) Sama ostatnio walczyłam z dylematem - dwa miesiące-
czy wyznać coś mojej przyjaciółce czy nie.. Ale powiedziałam jej
(zachęciły mnie 'prorocze' sny mojej koleżanki) i chyba jest dobrze.
Okaże się jutro. Oby było dobrze bo jak stracę przyjaciółkę, przez takie
głupstwo to się chyba załamię. Teraz jestem na takim etapie życia
(głupkowatym) że musze dokonać wielu wyborów.. Przede wszystkim jaka
szkoła. Chcę iść na biol-chem do liceum a potem medycyna i chirurgia,
ale czy to jest moje nastoletnie marzenie po naoglądaniu się Housa czy
coś czym będę się zajmować do końca życia. Drugą kwestią jest przyjaźń,
miłość , szkoła i wszystkie problemy szesnastolatki. Współczuje
wszystkim ludziom w moim wieku.. Gimnazjum to najbardziej przesrany
okres jaki może być. Wszyscy otaczający mnie ludzie to chłopcy i
dziewczęta to osoby nie znam i oni mnie nie znają.. Ale na mój temat
mają mnóstwo niewyczerpanych tematów! I to mnie dobija. Jak siądą ze
sobą dwie osoby to nie umieją porozmawiać o niczym, gęby nie otworzą- bo
nie ma kogo obrobić! No ale cóż.. Kwestia człowieka i jego charakteru.
Albo ludzie którzy gadają z Tobą bo jesteś taki jak oni-taki sam. Jak ja
mam swój styl i słucham innej muzyki to już się nie odezwą.. Albo jak
mam małe cycki to się nie odezwą. Jak jestem brzydka to juz
wogóle-obcy. A tak nie powinno raczej być. Bo ktoś może być mega
wartościowym człowiekiem z super charakterem a nikt się do niego nie
odezwie bo się wybił z otoczenia i np. słucha innej muzyki. Na dziś tyle
:P
Jeszcze może parę zdjęć z sesji w zimie, ale na znak że chce już lato! ;D
Denerwują mnie niektórzy ludzie :/ Normalnie- na co dzień jakieś
kurde plastiki.. A idą na sesję, przebierają sie na Rockowo i w ogóle
jakby były jakimiś super rockowymi laskami . Tylko dlatego że taka moda -
ja rozumiem że jest teraz szał i jedna wielka mania na czachy, flagi i
krzyże no ale bez przesady. Ja jakoś na sesję ide ubrana tak jak na co
dzień a nie przebiorę się na skejta.. 'Bo to jest fajne'. Ogółem mi ta
moda pasi , bo wreszcie coś dla mnie a nie jakieś słodkie cukiereczkowe
tiulowe sukieneczki :) Naprzykład podoba mi się kolekcja Bershki .
Czachy, flagi i ciekawe motywy. Jakiś miesiąc temu kupiłam sobie
koszulke z flagą i napisem "Love me or leave me at london" i ją
uwielbiam! Teraz chce się znowu wybrać na jakieś zakupy . Moim celem
będzie któraś z koszulek z czachami .
1. 2.
3. 4.
1. Bluzka którą jestem skłonna kupić
2.Trochę dziwne te rękawy
3.Ta jest świetna! Ciekawy motyw i te wzory na czaszce :)
4. Moja bluzka 'Love me or leave me at london'
Cześć! Zacznę dziś pisać bloga. Nie wiem czy wypali, ale proszę o wsparcie! :) Pisałam już jednego bloga ale stwierdziłam że przestanę bo mnie denerwowała strona na której go prowadziłam.Ogółem parę słów o mnie. Mam 16 lat. Słucham Rocka - głównie Guns n' Roses i AC/DC. Chodzę do gimnazjum ale na szczęście już go kończe. Na tym blogu będę publikować zdjęcia i linki piosenek lub filmików. Niestety codziennie pisać nie będę więc jak ktoś to chce czytać to raczej nie ebdzie z dnia na dzień nowego posta :)Na dziś wrzucam piosenkę która mnie pociesza :D