środa, 14 marca 2012
'Money, so they say. Is the root of all evil today. '
Lewa rączka swędziała! Oby był przypływ gotówki. Tyle rzeczy bym chciała kupić.. Pierścionki, naszyjniki, koszulki, trampki. Ale jak mam takie małe kieszonkowe (lepiej nie będę mówić publicznie-śmiech na sali) , to nic kompletnie nie idzie kupić. Za wszystko muszę oddawać mamie jak mi kupi. No może nie za wszystko ale np. ostatnio kupiła mi perfumy bo ją prosiłam, to muszę oczywiście oddać. Chciałabym we wakacje iść do pracy, co prawda miałam już w te wakacje pracować , ale nic nie znalazłam. Jak była fajna praca to mnie nie wezmą bo za młoda! Czemu w Polsce nie jest tak jak na przykład w Stanach, że młodzi ludzie idą do szkoły, a potem lecą do pracy w sklepie, w restauracji. Albo taki mój brat który sobie w dzień kobiet 100 zł zarobił , bo kwiaty rozdawał w galerii handlowej! No patologia.. W te wakacje będę bardziej szukać! Po prostu muszę gdzieś pracować. Raz że kasa do przodu a dwa że całe dnie nie będę w domu siedzieć . Pieniądze szczęścia może i nie dają , ale potrzebne są. I czasem uszczęśliwiają bo można kupić coś fajnego. O!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz