niedziela, 26 sierpnia 2012

' Więc wypuszczam z mej fajki buch '

A jednak dzisiaj nastrój inny, gorszy. Oczywiście winne jest nocne rozmyślanie. Miałyśmy spać z Ciepielem w namiocie ale oczywiście nie wypaliło. W gruncie rzeczy to good bo namiocik rano się utopił ;D. A co do rozmyślania, to znowu nie spałam do 2. Trochę mi to niszczy dobre nastawienie. Im więcej myśli ' czy to dobrze, czy to źle', tym mniej zapału do działania. Ale i tak pojadę w przyszły piątek na KNR. A nóż się uda!



Zdjęcie powyżej to jakiś zlepek. W sumie to nie jakiś. Dość ważny. Z ważnymi ludźmi, z którymi wiążą się moje wspomnienia- głównie gimnazjalne. Kiedyś pisałam że gimnazjum to najbardziej zryty, beznadziejny i głupi okres w życiu. Niby prawda. Ale chyba najwięcej wspomnień wyniosłam z tego rozdziału życia. Ale nie tylko wspomnień, również przeżyć. Tych przyjemnych i tych mniej przyjemnych. Wiem teraz jakich ludzi unikać, jakich do siebie 'przyciągnąć'. Ale najważniejsze , że poznałam ludzi, których nigdy nie zapomnę. Zawsze będą w mojej pamięci, a jak nie to na zdjęciach na lustrze ;D. Dziękuję wszystkim którzy mnie wspierali, którzy mnie gnoili bez powodu. Teraz wiem że są nikim. Jadą po ludziach dla zaspokojenia ego. Dziękuję tym którzy mnie bronili, od początku mówili że niektórymi nie warto się przejmować. Młoda i głupia Ania tak czy siak nie była lepsza odcinając się. Ale to już zamknięty rozdział. Nadchodzą  trzy lata z nowymi ludźmi, dojrzalszymi. Bardziej wartościowymi? Być może. Wszystko okaże się z biegiem czasu.

'Kto z tego napięcia
pierdolnie ze szczęścia?'

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz