piątek, 10 sierpnia 2012

I'm just a dreamer, I dream my life away..

Czy sny mamy rozumieć dosłownie? Czy może zachować dystans i sie nimi nie przejmować? A może osobą która mi się śni tęskni za mną? Czy ja za tą osobą? A może sen to odwrotność rzeczywistości? Czy rzeczywiście do naszych snów mamy dostęp tylko my i to jest sprawa wyłącznie naszego rozumowania, wyobrażeń-mózgu?! Zadaję sobie te pytania od dość dawna, nie znajdę odpowiedzi w całym wszechświecie. Może tak ma być? Niektóre sprawy po prostu są nie wyjaśnione , takie mają zostać. Ale większość z nich Nas nurtuje, mimo wszystko chcemy znać odpowiedź. Nie przyjmujemy do siebie że tak już jest - nie można wiedzieć wszystkiego.  Ale kiedy w 21 wieku nie wiemy już nic, chcemy wierzyć w prawdziwość snów i zjawisk paranormalnych. Ciągły mętlik w głowie, ciągłe myślenie o pierdołach. Rzeczach co najmniej nie potrzebnych do życia. Ale czy nie żyjemy GŁÓWNIE tymi myślami? Tymi pierdołami? Nie mamy na to wpływu, mimo wszystko nie można chyba rozmawiać o jakiś naukowych rzeczach - nawet gimbusy tak raczej nie robią. Tak z Nas wychodzą taki głupoty i głupotki. Wszystko się teraz toczy wokół nich. Może dość takich rozważań.

Czytam książkę o jednym z moich ulubionych zespołów "Patrząc jak krwawisz Saga Guns N' Roses". Muszę przyznać że ta książka wiele mi daje. Zmieniam powoli światopogląd. Juz nie jest taki krytyczny- staram się rozumieć innych ludzi , coraz częściej ' wchodzę w ich skórę'. Lecz to nie zawsze działa, niektórzy są przesiąknięci ' czymś' do szpiku kości. A z drugiej strony ta lektura pochłania mnie do reszty i odnoszę wrażenie że troszkę deprymuje. Mam 16 lat  i kurcze jak czytam co oni wyprawiali w moim wieku, czasem jak byli młodsi lub starsi, to aż żal tyłek ściska. Jakie ja mam nudne, czarno-białe życie! Ale wtedy przychodzi do głowy refleksja ' kochana,  żyjesz w innym świecie- małej mieścinie w Polsce . To nie Ameryka!' Troche i tak chciałabym sie zabawić. Chciałabym szaleć całe wakacje! Tymczasem już sierpień a tu nic. Dzień w dzień w domu..

Dzisiaj wyrwałam się na chwilke do babci. Zaskoczył mnie fakt że był tam Piti! Opalony po Chorwacji ;)


Wiem, wiem. Fotograf to raczej ze mnie nie będzie :P

 
I watch the sun go down like everyone of us
I'm hoping that the dawn will bring a sign
A better place for those Who will come after us ...
This time

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz